Ametystowy Szamanizm Leśny

Współbrzmię z kamieniami szlachetnej krwi, z minerałami rodów rycerskich. Nadajemy programy równocześnie, nic nie mówiąc do siebie na tych samych falach. Rozmawiam cicho i chętnie z kryształami, opartymi o sekretne życie drzew.

Uzbrojony w mały miecz drewniany i kamienną determinację, wspinam się ochoczo na marchewkowe pola, przestrzenie umarłych, którzy potrafią tańczyć we mgle. Nie boję się wcale, robię to wszystko z otwartymi oczami, dłońmi i sercem. Dmucham w ich kierunku tlen, uaktywniam tak magię pyłu, kołysanie siewu pyłem, magię miękkich tęcz.
druza-ametystowa

Od kamieni uczę się stabilności, których struktura wnętrza jest bardziej harmonijna niż każdy poznany mi dotąd oświecony umysł ludzki. Gładkie kryształy wskazują na przyjemność w precyzji, symetryczność i stanowczość. Rozmawiamy ze sobą językiem geometrii, językiem obrazkowym, łatwoprzyswajalnym kodem plam. Nasze wymiany czasami są jak wypełnianie kolorowanek dla dzieci, czasami jak gładkie płótna dla dorosłych artystów-malarzy z darem buntowniczej duszy.

Uczę się nie mniej od wytrwałych drzew. Czerpię tyle samo ze ślepych korzeni, co z ich rozświetlonych powierzchni koron. Wiekowe drzewa instalują powoli we mnie swoja czułą mądrość. Uczą mnie wytrwałości, przystania przy obranej praktyce oraz szlifowania swoich ukrytych umiejętności. Gwiżdżą, że mam na to całą wieczność, oddycham więc w ich towarzystwie spokojnie, głęboko i czujnie. Wzywam w ten sposób przyjazne mi żywioły i przewodników z nowych światów.

fotografie-oskara-zapirain-28392 foggyforest1-640x370

Drzewa i kryształy szepczą mi do ucha, że wszyscy jesteśmy bajkopisarzami z natury. I skoro już zdecydowaliśmy się zmyślać, tworzyć z pragnień, zasklepiać swoje wizje w gęstą sieć obiektów –powinniśmy robić to z pasją, szczerze, świadomie i pewnie. Topię więc swe gorące serce we wrzących lawach wyobraźni.

Czasami jedynym wyjściem, aby pozostać sobą, jest być przez chwilę niezrozumianym przez ludzi, docenionym za to przez drzewa i minerały.

Dodaj komentarz