Wszystko jest możliwe – Wyobraź to sobie

Wyobraźnia łatwo uzależnia dynamicznymi możliwościami zmian w jej obrębie. Jest lepka jak miód i czasami potrafi ciągnąć się jak żółty ser na lekko przytopionej pizzy. Jest narzędziem dla twórców wielkich, dla tych, którzy projektują bez oglądania się za siebie. Jest narzędziem, które przeistacza niewidzialne w widzialne, niemożliwe w powszednie, a magiczne w ulubione. Jest zawsze dostępna i chętna do współpracy, nigdy nie marudzi i w oka mgnieniu spełnia najbardziej wyrafinowane zachcianki. Porzucając negatywne wierzenia i koncepty, którymi ograniczaliśmy do tej pory swoją rzeczywistość, pozwalamy wyobraźni wkraczać na nowe, bardziej ekspansywne tory i korzystać z szerokiej palety inspiracji, które nam ochoczo nieustannie podsyła.

Pisząc o wyobraźni mam na myśli w równym stopniu wszelkie wykreowane w naszych głowach baśniowe wizje, niewypełnione jeszcze fizycznymi molekułami marzenia, co subtelne struktury wierzeniowe i ideowe, które trzymają całą konstrukcję naszego planu rzeczywistości w ryzach, nie pozwalając się jej rozsypać, nadając jej jednocześnie rytm, spójność i przejrzystość. Wierzenia i uwarunkowania są tworzone w naszej Świadomości po to, abyśmy mogli tymi punktami odniesienia budować niejako planszę naszego świata, wypełniać ścianami nasze puste w zarodku pole energetyczne i nadawać mu tym samy konkretne właściwości i cechy, które chcemy eksplorować i rozwijać. Dzięki akceptacji konkretnych zasad i przyzwoleniu na obarczenie się pewnymi ograniczeniami wierzeniowymi, wsiąkamy w pewien chwilowo ograniczający naszą percepcję obszar swojej Świadomości, i jesteśmy w stanie przeprowadzać badania, przyswajać poszczególne nauki, a ostatecznie wyciągać korzystne dla siebie wnioski, prawidła i morały. Przed wkroczeniem w fizyczną sferę manifestacji budujemy sobie niejako tor przeszkód w postaci ograniczających nas wierzeń i konceptów na temat naszej natury, które w trakcie naszej powrotnej Podróży w Nieznane (w kierunku mniej gęstych, mniej zbitych, mniej ograniczonych realiów) rozpływają się i bledną pod wpływem naszego świadomego i szczerego wyboru nieprzystawania przy nich dłużej.

Struktury naszych wierzeń i wybranych uwarunkowań konceptualnych również są częścią wyobraźni. Są naszym wytworem, który nam służy, w taki sam sposób jak powietrze, którym oddychamy. Nasza fizyczna rzeczywistość również jest wyobraźnią. Fizyczna część wyobraźni jest stworzona z tych samych elementów scalających co jej niefizyczna strona. Jest zbudowana z intencji, z pomysłu, z pragnienia, z czystej chęci poznania samej siebie w nowym ubraniu, w nowszym wydaniu, w świeższej wersji. Jest stworzona z tych samych pierwiastków Świadomości, które tworzą mniej zwarte, mniej gęste, mniej ograniczone, mniej podzielone i skondensowane struktury. Ostatecznie wszystko, czego doświadczamy jest stworzone z tej samej, niepodzielnej energii i w swej prostej istocie jest wizją właśnie. Każde doświadczenie jest formą wizji – mniej lub bardziej odczuwalną, mniej lub bardziej namacalną, mniej lub bardziej przejrzystą formą wizji.

Zauważając w wyobraźni to życiodajne tchnienie możemy zacząć używać jej do przeróżnych celów, na przykład w celu projekcji naszej preferowanej przyszłości. Wartym rozpoznania jest fakt, że wyobraźni możemy używać jednak nie tylko po to, aby tworzyć zmyślne historie, czy afirmacje okoliczności, których jesteśmy głodni w swoim życiu i których pragniemy być głównymi bohaterami. Możemy jej również używać do tego, aby budować swoją perspektywę widzenia opierając się o świat zewnętrzny, którego jesteśmy udziałem w tym momencie. Możemy używać wyobraźni aby szukać jeszcze lepszych rozwiązań wytłumaczenia sobie już istniejącej rzeczywistości objawionej nam przed naszymi oczyma, jeszcze śmielszych odniesień swojego wkładu w tworzenie chwili obecnej, swoich zależności z pozostałymi przejawami swojej Świadomości. W tym kontekście wyobraźnia jest bardzo zakotwiczona w chwili obecnej i stara się wycisnąć jak najwięcej informacji, które ten moment tworzą. Obserwując więc swoje obecne położenie, możemy zapytać się: w jaki jeszcze bardziej korzystny sposób jestem w stanie oglądać ten moment? W jaki inny sposób musiałbym patrzeć na ten sam przejaw, aby sprawił mi jeszcze więcej radości i samouświadomienia? Co mogę udoskonalić we właściwościach swojej perspektywy widzenia, aby jeszcze bardziej precyzowała te aspekty mojej rzeczywistości, które mnie interesują, i których zgłębiania jestem ciekawy? Zadając sobie podobne pytania uczymy się wykorzystywać poszczególne właściwości swojej Świadomości w taki sposób, aby coraz wygodniej poruszać się w jej obrębie, kładąc jednocześnie nacisk na te jej walory, których eksploracji jesteśmy najbardziej ciekawi. Ostatecznie bowiem to w jaki sposób będziemy się czuć, zależy wyłącznie od naszego wyobrażonego sposobu postrzegania. Nie to, na co patrzymy na znaczenie, a to, w jaki sposób zechcemy odnieść się do danego przejawu czy zastałej okoliczności. Jak zechcemy ją wartościować, jak zechcemy ją opisać, jakie cechy jej nadać i ile korzyści dla siebie w niej dostrzec. Możemy modulować nasze nastawienie, sposób interpretacji oraz definicje, nie możemy natomiast zmieniać już wytworzonych form, które znajdują się przed naszymi oczyma. Warto zwrócić więc uwagę na to, w jaki sposób reagujemy na zastałe okoliczności i jak często w trakcie tych interakcji pozwalamy sobie korzystać z możliwości jakie daje nasza nieograniczona wyobraźnia. Imaginacja nadaje giętkość i sprężystość chwili obecnej pozwalając jej wygodnie dopasować się do naszych potrzeb i preferencji a w połączeniu z systemem wierzeń, który pozwala jej łatwo manifestować swoje twory w świecie fizycznym, staje się niczym innym jak szerokim kapeluszem bez dna, z którego możemy łatwo wyciągać kolejne konstrukcje ulubionych uczuć, wrażeń, myśli, obrazów, perspektyw.

popopo

Jedną z głównych bolączek tego świata jest zaufanie niekorzystnemu nam wierzeniu, że pewne rzeczy są niemożliwe, nieosiągalne lub zarezerwowane dla pozostałych ludzi. W rzeczywistości jest zupełnie odwrotnie – wszystko jest możliwe, dla każdego, bez wyjątków. Co więcej, wszystko jest możliwe i nigdy nie przestaje ewoluować, wykorzystywać nowych możliwości transformacji, ulepszeń, udoskonaleń i przez to stale poszerzać swojego spektrum możliwości. Jestem przekonany, że spora część naszych frustracji i lęków wyrasta z nieprzynoszącego nam pożytku definiowania poszczególnych określeń, którymi się posługujemy w naszym języku, który to z kolei ma ogromny wpływ w budowaniu naszego życiowego doświadczenia. Przyjrzyjmy się z bliska, co dokładnie to kontrowersyjne stwierdzenie „wszystko jest możliwe” oznacza. Z mojej perspektywy, oznacza ono nie więcej niż to, że wszystkie możliwe konfiguracje myśli, kształtów, wrażeń, doświadczeń, wizji, perspektyw, odczuć, etc. są częścią Egzystencji, którą wspólnie tworzą → Wszystko (co) Jest, Jest Możliwe. Wynika z tego bardzo prosta konkluzja, że wszystko, co znajduje się w granicach Egzystencji istnieje, a tym samym jest możliwe do doświadczania. Nie mogłoby być przecież inaczej. Jeśli coś jest, ciężko byłoby równocześnie stwierdzić, że to coś nie istnieje, lub że tego nie ma. Wszystkie nieistniejące rzeczy mają dla siebie najwłaściwsze miejsce, ale nie jest to pole zjawisk istniejących.

Sami również znajdujemy się w polu istniejących form, nie przestaniemy zatem nigdy istnieć i zawsze będzie nam dane doświadczać tego, co Wszystko (co) Jest oferuje. Będziemy wiecznie ewoluować, transformować, przybierać nowe kształty i uczyć się nowych połączeń i poszerzeń. Jako Świadomość nigdy zatem nie przestaniemy istnieć, bo Świadomość jest jedną z gałęzi Istnienia. Jest stworzona w obrębie istniejących form po to, aby Egzystencja mogła przeglądać się jak w lustrze, odbierać bodźce i eksplorować to, co chce wyrażać. Wszystko, co może być świadome, musi w pierwszej kolejności być. Świadomość i przyjęte razem z nią poszczególne punkty widzenia zatem są atrybutami, właściwościami Istnienia, które samo w sobie jest jedynie pustym polem nieskończonej potencjalności bez żadnych ograniczeń. W tym kontekście Świadomość ogranicza Istnienie. Ogranicza je do bycia świadomym siebie w jakiejś formie.

Wszystko zatem, czego możemy doświadczać, musi istnieć abyśmy byli zdolni to coś postrzegać i tworzyć z tym tworem energetyczne połączenie. W wielu przypadkach pierwsza faza tego połączenie realizowana jest za pomocą wyobraźni właśnie, która dostraja nas do naszych pragnień, marzeń, preferowanych wizji. Z tego względu bardzo istotnym elementem synchronizowania swojej częstotliwości z wybranym doświadczeniem jest traktowanie swojej wyobraźni na równi z istniejącymi już bytami w naszym świecie fizycznym. Traktując wyobraźnię jako twór mniej prawdziwy od widzialnych zjawisk oczyma, lub jako jej podrzędny, mniej wartościowy, lub nierealny, niemożliwy do wprowadzenia w życie, automatycznie odcinamy się od tych wszystkich doświadczeń, które wyobraźnia dla nas kreuje. Nie pozwalamy więc im łatwo wkroczyć do naszego życia jedynie dlatego, że nie wierzymy w ich realność, w ich chęć i możliwość pojawienia się w naszym życiu. Dlatego właśnie osobiście wolę wierzyć, że jeśli jestem w stanie o czymś pomyśleć, oznacza to jedynie, że to coś istnieje i jest w moim zasięgu. Inaczej nie miałbym bowiem możliwości dostroić się do częstotliwości tej wizji i nawiązać z nią połączenia. Możemy się więc oszukiwać całe życie wmawiając sobie, że pewne zjawiska są niemożliwe, ale warto być świadomym prostego faktu, że rzeczywiście nie będziemy w stanie doświadczać tych wszystkich magicznych, pełnych zachwytu i zdumienia zjawisk, jeśli pozostaniemy w objęciach niekorzystnego nam wierzenia, że są one nieprawdziwe, niemożliwe lub co najwyżej zmyślone. Ufając wierzeniu, że pewne doświadczenia, manifestacje czy perspektywy są niemożliwe, nie znajdziemy się bowiem w polu częstotliwości, które oferuje te pozornie „niemożliwe” doświadczenie. Innymi słowy, nie będziemy w stanie doświadczać czegokolwiek, jeśli w pierwszej kolejności nie uwierzymy, że jest to coś dla nas całkowicie możliwe i dostępne.

W miarę eksplorowania i zabawy z własną wyobraźnią, warto zauważyć, że w swojej czystej formie wyobraźnia nie posiada żadnych właściwości. Posiada jedynie te cechy, które sami zdecydujemy się jej nadać. Może więc być pusta, przyzwalająca i twórcza, może być również ograniczana tymi samymi prawami, które obowiązują nas poza jej królestwem. Czym bardziej luzujemy jej smycz i nie przywiązujemy jej do niczego na stałe, tym staje się żywsza, dynamiczna, szczegółowa i interesująca. Uruchamianie tych samych praw, do których przywykliśmy w świecie fizycznym w obrębie swojej wyobraźni jest jej powolnym zabijaniem a tym samym spowalnianiem upragnionych manifestacji w swoim życiu. Wyobraźnia nie ograniczana zbędnymi konceptami „niemożliwości” pewnych przejawów, akceptuje wszystko w niej jako prawdziwe, warte podziwu oraz całkowicie realne i żywe na poziomie, na którym się objawia. Nie dzieli pomysłów na gorsze i lepsze, nie ocenia ich przydatności, praktyczności, logiczności. Na placu zabaw wyobraźni wszystko jest równie możliwe, co użyteczne i korzystne. Z tych prostych względów zauważam w niej dużo większy potencjał niż w silnym osadzeniu jedynie w realiach fizycznego świata. Zakotwiczenie naszego umysłu na płaszczyźnie widzialnych, fizycznych form i adaptowanie jego użyteczności do odbierania bodźców jedynie z tej sfery jest umniejszaniem jego percepcyjnych możliwości. Nasz umysł jest zdolny postrzegać wielowymiarowe rzeczywistości równocześnie z tą pospolitą i znaną rzeczywistością fizycznych obiektów. Zupełnie nie umniejszając zaletom fizycznego świata, możemy siłą szczerej intencji otworzyć się na znacznie szersze spektrum energetyczne i czerpać z niego równie atrakcyjne korzyści.

 

Dodaj komentarz