Norwegia – W Zarodku Marzeń

norwegia 2015

Najchętniej wypoczywam na wyżynach swojej wyobraźni obserwując swoją przyszłość. Z odpowiedniej perspektywy widoki zapierają dech w piersiach. Robię więc szybki wdech i rozbałuszam dotlenione gały, po czym, już mniej celowo, więżę niesforne powietrze w ustach z obawy, że kiedy wypuszczę choć tyle, co na krótki cichy gwizd, zdmuchnę całe miasteczko…

nor9

Dziennik z Podróży – Szczęście To Kwestia Wyboru

Świadomie decyduję o swoim stanie bycia. Skupiam się jedynie na rozbudzaniu preferowanych uczuć, nie oczekując konkretnych okoliczności w zamian. Nie mówię, że chcę zostać strażakiem, oświeconym mnichem albo astronautą, bo nie muszę się nikim stawać. Nie mówię, że będę szczęśliwy „jeśli”, albo że poczuję spełnienie „kiedy”. Nie potrzebuję konkretnych przedmiotów-symboli, ludzi-symboli albo doświadczeń-symboli, aby czuć się w upragniony sposób. Nie potrzebuję konkretnego wizerunku w oczach innych ludzi, bo nie moim zadaniem jest za nich myśleć. Wreszcie nie tupię nogami jak przedszkolak kiedy nie dostanę loda na patyku albo czipsów z ulubionym żetonem. Dzięki akceptacji obecnego stanu rzeczy dowiaduję się dlaczego dostałem coś innego i jak powinienem z tym pracować, aby zbliżyć się do tego, czego pragnę jeszcze bardziej. Skupiam się jedynie na tym, co mnie jara, co sprawia że zapominam kim jestem, czego chcę najbardziej na świecie, a kiedy już to zrobię, zaczynam robić to, co mnie jara jeszcze, kurwa, bardziej! Przestać byłoby samobójstwem.

DSC_0053

Szczęście to kwestia wyboru, szczerej decyzji w każdym momencie. Chcę być człowiekiem szczęśliwym i oglądać jak spełnienie tego szczęścia wygląda w moim przypadku. Nie upierając się, że moje szczęście powinno wyglądać w określony sposób, dowiaduję się na jak wiele innych, zaskakujących sposobów potrafię być szczęśliwy, o których nawet nie zdołałbym wcześniej pomyśleć.

nor3

Z dostrojeniem się do wybranego uczucia wiąże się doświadczanie obfitości, jakim to uczucie dysponuje. Życie w obfitości nie oznacza tutaj jednak mieć dużo, abo posiadania czegoś w ogóle. Życie w obfitości to możliwość bycia sobą najpełniej jak to możliwe. Życie w dostatku to możliwość używania potrzebnych narzędzi i korzystania z wybranych technik, dzięki którym w radości dowiaduję się kim będę za chwilę. Czasami mniej daje więcej radości niż więcej i często życie chce nas tego nauczyć. Nie trzeba więc wszystkim rozdzielać po równo, bo po równo wcale nie oznaczałoby sprawiedliwie. Każdy dostaje tyle, ile jest w stanie udźwignąć, albo tyle, ile potrzebuje upuścić.

W najszerszym polu widzenia jestem czystym potencjałem, potencjałem do zaistnienia każdego pragnienia, wizji, stanu. Mogę rosnąć, mogę się kurczyć, mogę przybierać wielowymiarowe formy albo gasnąć jak świeczka pod wodą. Mogę zrezygnować z jedzenia w ogóle, mogę jeść na potęgę i ograniczyć się do podcierania sobie dupy szorstkim liściem w lesie. Jestem wpierany we wszystkim czego się podejmę, a podejmowanie zdeterminowanych działań stało się dla mnie ulubioną częścią zabawy – w ten sposób najdosadniej pokazuje sobie, na czym mi zależy. Uwielbiam być częścią ruchomego życia, które współtworzę, zmieniam, re-definiuję i doświadczam.

Dodaj komentarz