Głosuję Na Siebie

Dziennik z Podróży – Głosuję na Siebie

Nie głosuję na innych ludzi, bo zauważyłem, że nikt się lepiej nie zaopiekuje moim życiem, niż ja sam. Nie chcę oddawać swojej wolności w czyjeś ręce żeby później marudzić, że została poświęcona na coś, co mnie nie dotyczy. Sam chcę decydować o tym gdzie ze swoją wolnością zawędruję. Znudziłem się dotychczasowym systemem kontroli i posłuszeństwa, systemem oceniania i wartościowania według sztywnych skal, marszczeniem czoła i zaciskaniem pięści za poglądy, wizje, działania innych ludzi. Znudziły mnie wszystkie racje moje i najmojsze, znudziłem się czekaniem na zmiany, czekaniem na przyszłość, czekaniem w ogóle. Znudziłem się zmęczonym systemem, przez którego chłodną, surową powierzchnię nieustannie prześwituje zaniedbana aura niesamowitości. Teraz na nią właśnie patrzę, teraz kieruję wzrok na to, co niewidzialne.

A tam, spod płaszcza racjonalnych, pozornie uporządkowanych cudzych wytycznych i rad, wyciągam swoje, ekscytujące wizje z potencjałem. Widzę siebie w centrum nich, widzę to, na co tylko mam ochotę, wybieram swoją przyszłość, zamiast warunkować ją okolicznościami, wybieram żeby czuć się dobrze teraz, zamiast warunkować to jakimiś „jeśli” albo „kiedy”. Wybieram łatwość i precyzję w patrzeniu, wybieram z pożytkiem dla siebie i ludzi. Wybieram punkt widzenia, w którym mi wygodnie. Chwilę temu wybierałem pierwsze słowa tego zdania, a teraz wybieram coś innego, od nowa.

Dodaj komentarz