Żyzna Pustka – Muzyczny Projekt Video

Dziennik z Podróży – Żyzna Pustka

Patrząc na świat, obserwuję samego siebie. Otwieram serce, głowę i zaczynam odklejać się od zależności między wspomnieniami a wizualizacją przyszłości. Przyglądam się jak promiennie pączkuje kunszt życia chwilą, zawsze na swoim miejscu i zawsze aktualny. To subtelna zmiana rozpoczęta od wewnątrz – postrzeganie swojej świadomości jako źródło doświadczenia.

Kiedy spoglądam wgłąb chaosu własnej duszy, wszystko staje się zachwytem, adoracją i pożegnaniem jednocześnie. Patrzę na proces odkrywania Żyznej Pustki, czystego źródła twórczego natchnienia. Oswajam w sobie zagadkowość i nieprzewidywalność odmiennych stanów istnienia. Rzeźbię w perspektywach i odkrywam możliwości, jakie dają. Żongluję pomysłami na siebie jak mydlanymi bańkami i przyglądam się jak pęcznieją. Nie zadaję już pytania czego potrzebuje świat, pytam siebie co sprawia, że naprawdę żyję, ufam swoim przeczuciom i podążam za nimi z ekscytacją, bo jedyną rzeczą jaką potrzebuje świat, to odważni ludzie którzy ufają sobie i żyją tak, jak tego pragną.

Mówię o silnym przeczuciu nowego porządku wkraczającego między rzeczy. O tworzeniu się nowych splotów między ideami odpowiadających ich rzeczywistej naturze. To odważna próba połączenia tego, co fałszywie rozdzielono. To świadoma wiara w harmonię i mądrość natury. I chociaż moja nowa rzeczywistość powoli wykracza poza możliwości języka, zanurzam się w niej jak pióro w atramencie, i pozwalam pisać się samej. Moje serce domaga się szczerości, ekspansji i wzruszeń, więc otwieram je na nadchodzące wizje, odnajdując ich żywe potwierdzenia w prostocie chwili obecnej. Inspiruję się ogrodnikami rozkoszy ze zmysłami do dotykania wielu wymiarów wrażliwości. Odkrywam miejsca, w których prawdziwa inicjacja nigdy się nie kończy, a wariaci i szaleńcy stają się najbardziej wiarygodni. Obserwuję swoje myśli, otaczam troską przychodzące uczucia i integruję się z nimi. Patrzę na świat właśnie mający się narodzić, wkraczam po omacku w nieznane rejony egzystencji, zanurzam się pod krę lodu na wydechu.

Nie mam nic do ukrycia i nie mam na co czekać, więc gwiżdżę, tańczę i śpiewam o tym. Zakochuję się w sobie, i daję sobie do tego najlepsze z możliwych powodów. Patrzę na życie tak, aby sprawiało mi przyjemność i szanuję wolną wolę innych ludzi. Jestem świadomy, wolny, pełny pasji i zaangażowania. Wyprzedzam i daję się wyprzedzić. Kocham i jestem kochany. Obserwuję zmianę, którą jestem.

Dodaj komentarz